<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Jak jecha?> 
<author_1=mgr W. Poega>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year=1952>
<month=11>
<date=1952-11-23>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Musicie najpierw yczliwie oceni, ile miejsca potrzebuje mijajcy Was kolega i doda dla wszelkiej pewnoci jeszcze metr dystansu midzy Wami, usuwajc si na prawo. Czasami pocignie to za sob zwolnienie szybkoci, ze wzgldu na niebezpieczn blisko rowu. Czy pamitacie po co Wasz samochd ma tzw. blendowane wiata? Po to, aby opuszczajc snop wiata nie razi innych mijanych samochodw. Ten z Was dwch jest lepiej wychowany  kto to zrobi pierwszy. Kto za tego nie zrobi wcale, zasuguje na miano przestpcy w spoeczestwie samochodowym. Olepiajc swego koleg, jadcego naprzeciw, moe on go narazi na wypadek lub katastrof.
Wasze stosunki z samochodami, nie ograniczaj si tylko do wyprzedzania i wymijania. Gdy wjedacie w rzd samochodw stojcych przed budynkiem, ustawcie si tak, aby przed i za Wami stojce wozy mogy bez cyrkowych ewolucji wyjecha z tego rzdu.
Gdy zauwaycie, e kto na szosie potrzebuje Waszej pomocy, zatrzymajcie si i udzielcie jej w miar Waszych moliwoci. Pamitajcie, e gdy Wam bdzie taka pomoc potrzebna, bdziecie z pen niepokoju nadziej oczekiwa reakcji na Wasze podniesienie rki. Gdy zatrzymujecie si na duszy postj, ustawcie Wasz samochd w ten sposb, aby nikt nie mia do Was pretensji: o to e zatarasowalicie ca i tak wsk ulic; o to, e zasonilicie skrzyowanie; o to, e stanlicie na przejciu dla pieszych; o to, e spowodowalicie zator, stanwszy za blisko szyn tramwajowych.
Przyznacie mi chyba racj, e pragnlibycie, aby napotykani przez Was kierowcy trzymali si powyszych zasad. Uatwioby to Wam bardzo ycie. Ale nie moecie tego wymaga jedynie od innych.
Z nastpnego odcinka dowiecie si, jak macie bra zakrty i jak krci kierownic, co  jak si okae  nie jest takie bardzo proste.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>